Wspaniali ludzie i udane powitanie Nowego Roku. Oczywiście nie obyło się bez żadnych malutkich ‘wpadek’, ale niewątpliwie był to najlepszy sylwester w jakim brałam udział. Nie liczy się nawet to, że następny dzień przeleżałam w łóżku z moim chorym Panem, któremu teraz przedłuży się przerwa świąteczna
i pełen skład przebierańców sylwestrowych:










0 Odpowiedzi do “Sylwester 2010/2011”